Teatr Nad Rzeką
Miejscowość Krutyń – to mała wioseczka w samym sercu Mazur, latem tętniąca kolorowym korowodem turyzmu, a poza sezonem żyjąca zgodnie z rytmem natury i zamieszkujących ją ludzi. W tymże urokliwym zakątku, nad rzeką Krutynią mieszka pani Aleksandra Żabińska. Działaczka kulturalna, animatorka życia społecznego, kochająca przyrodę, mama trójki dorosłych dzieci.
Pani Aleksandra od zawsze kochała teatr, już jako
mała dziewczynka przywiązywała misie i lalki do patyków i
wystawiała przedstawienia dla swoich rodziców zza parawanu
zrobionego z zasłonki. Gdy poszła do szkoły w rodzinnym Sosnowcu,
poznała przyrodę. Życiowa ścieżka zawiodła ją na studia leśne
do Krakowa. Stamtąd przeniosła się wraz z mężem Zbigniewem
Żabińskim na Mazury. Tu oboje osiedli, zadomowili się i pokochali
tę zimną i romantyczną krainę.
Aleksandra Żabińska należy do osób otwartych, twórczych i ciepłych, te właśnie cechy nie pozwoliły jej nigdy zapomnieć o swojej pasji teatralnej. Mimo czasami ciężkich warunków, teatr rozwijał się i przeistaczał, nabierając kształtów profesjonalnych. Na własną rękę pani Żabińska kształciła się w kierunku teatralnym, biorąc udział w niezliczonych kursach i szkoleniach. W końcu pożegnała się z leśnictwem i zaczęła pracę w Gminnym Ośrodku Kultury w Pieckach, jako twórczyni teatru.

Tam powstał teatr „Cudaczek". Był to dziecięcy teatr kukiełkowy, który przetrwał 25 lat. Starsi odchodzili, a młodsi pojawiali się, w sumie przez zespół przewinęło się około 200 osób. Pani Ola, zorganizowała w ciągu tych 25-ciu lat około 50 przedstawień w różnych technikach teatralnych, w większości jednak był to teatr lalkowy. Kukły, marionetki, pacynki i jawajki na długie lata zamieszkały w krutyńskiej szkole. Lalki Pani Ola tworzy sama z pomocą swego męża stolarza i rzeźbiarza, który wykonywał drewniane elementy scenografii i samych lalek.
W roku 2000 teatr zmienił nazwę na „Cudaczek -
Krutyniaczek" ze względu na wielki związek teatrzyku z
miejscowością Krutyń. Powstało wtedy przedstawienie pt. „Nasza
Krutyń" oparte na legendzie związanej z rzeką. Wystawiane było
nad jej brzegiem, a aktorzy na zakończenie odpływali łodziami
śpiewając piosenkę „Piękna Krutyń". Bliskość tego
teatrzyku z miejscem, w którym powstał wynikała nie tylko ze
względu na siedzibę, ale również na coraz bliższy przyrodzie
mazurskiej repertuar i odkrywane przez panią Aleksandrę
regionalizmy i folklorystyczne smaczki dotyczące tego regionu. Także
inspiracja dziełami tutejszych pisarzy i poetów nie była bez
znaczenia. Spektakle takie jak baśnie mazurskie „Ofiara Smętka"
Ireny Kwinto, "Dobra Pani z Dziadowskiego Zamku" autorstwa
Teofila Ruczyńskiego oraz „Kamienna dłoń" i „Domy z
powietrza" według utworów mazurskiego pisarza Ernesta Wiecherta
to przykłady oryginalności i wartości kulturowej tego, co tworzy
pani Żabińska.

Ostatnim przedstawieniem Cudaczka - Krutyniaczka była „Jutrznia mazurska na Gody" - oparta na oryginalnym tekście, w gwarze mazurskiej, według opracowania Karola Małłka. Jest to zwyczaj obchodzony przez Mazurów w noc przed Bożym Narodzeniem. Jutrzni nie spotkamy nigdzie poza regionem Mazur. Jest ona ściśle związana z życiem i tradycją tych ludzi. Jutrznia była realizowana od 2003 roku przez 3 lata. Starano się jak najbliżej odtworzyć sposób wystawiania, a także czas - w wieczór poprzedzający wigilię.

W sali obecnego muzeum przyrodniczego Mazurskiego Parku Krajobrazowego zebrali się prawie wszyscy mieszkańcy Krutyni, nie było sztucznego oświetlenia, jedynie zapalone przez aktorów świece. Dzieci deklamowały i śpiewały w białych albach i złotych aureolach. Wszyscy uczestnicy do dziś pamiętają to niezwykłe misterium. Magia tego przedstawienia to kwintesencja dorobku Pani Oli, udało jej się zintegrować dzieciaki, dorosłych, sympatyków i przyjaciół we wspólnym przeżywaniu, czegoś co jest dziedzictwem kultury ludzi żyjących właśnie na Mazurach.
W okresie swej działalności zawodowej Pani
Żabińska, prowadziła wiele różnych grup teatralnych takich jak
Teatr rodzinny „GNOM", Teatr „F", Teatr Kajer - Bajer",
teatr Przedszkolaków „Motyle", Teatr Poezji „Noc". Była też
organizatorem oraz samozwańczym komisarzem kilku plenerów
malarskich, do dziś bierze udział w plenerach, gdyż sama maluje i
odnajduje w tym ukojenie i dalszy rozwój.
Teatr jest sztuką integracji, plastyki, muzyki, tańca oraz słowa. Pani Ola te wszystkie dziedziny kocha i tworzy. Kocha taniec, ale i słowo pisane nie jest jej obce. Lubi pisać wiersze, ale najbardziej teksty piosenek. Jej piosenka pt „ Piękna Krutyń" stała się hymnem szkoły w Krutyni. Pani Ola od lat współpracowała z tą szkołą kształcąc kulturalnie, przyrodniczo, oraz religijnie kolejne roczniki.
Współpraca, a potem praca Pani Żabińskiej z
Mazurskim Parkiem Krajobrazowym to powrót na przyrodniczą ścieżkę.
Na stanowisku edukacyjnym Pani Ola pracowała z dziećmi tworząc
następne przedstawienia o tematyce ekologicznej (spektakl „Drzewa"
oraz „Sobótka"), Opracowywała także ścieżki przyrodnicze dla
turystów i sama przekonywała ich do wartości naszej przyrody
oprowadzając po parku krajobrazowym. Pani Aleksandra jest także
jedną z sympatyczek i działaczek w kampanii na rzecz utworzenia
Mazurskiego Parku Narodowego.
Następnie koleje życia zaniosły ją do Krakowa, gdzie przez dwa lata pracowała w teatrach zawodowych, a także kontynuowała działalność teatru rodzinnego „Gnom". Jest to teatr w walizce, realizujący bajki dla dzieci. Twórcami są członkowie rodzinki Żabińskich.
Osiągnięcia pani Aleksandry trudno zliczyć, otrzymała ona wiele nagród na festiwalach i konkursach teatralnych.

Jej działalność na terenie gminy Piecki i powiatu
mrągowskiego jest znana i ceniona. Jednak największą wartością
jest szczerość i prawdziwość tego, co robi. Zaraża swoją pasją
inne osoby, jej dom jest zawsze otwarty dla ludzi i nie stroni od
angażowania się w różne przedsięwzięcia, kulturalne i
integracyjne takie jak regionalne przedstawienia z okazji Nocy
Świętojańskiej czy plenery malarskie.
Ma zawsze tysiąc
pomysłów na nowe sztuki, a także wymyśla sobie coraz to nowe
zajęcia. Wiele z nich realizuje, wciągając w to rodzinę i
społeczność.
Tekst: Wanda Sawicka











